niedziela, 10 lutego 2013

Rozdział 2 ;)

Jej rodzicie kłócili się a jej ojciec był alkocholikem. Więc często spała u mnie i siedziała do późna.Bardzo się lubiliśmy i kochałyśmy jak siostry.Tak przyszła do mnie ja jeszcze oczywiście w piżamie rodziców jak zwykle w domu nie ma, bo pracują w wielkiej firmie mody. To dlatego jestem bogata. Natalka pomogła mi wybrać ciuchy i dodatki.Wypiłyśmy kawę i poszliśmy po chłopaków. Przywitaliśmy się z nimi ,bo byli wszyscy u Christophera. Oni poszli z nami na zakupy , a Jack poszedł do swojej pracy.Chodziliśmy tak długo po centrum handlowym żeby Jack skończył prace i poszedł z nami do domu.Jack kończył zmianę o 14.00. O tej porze poszliśmy do pizzerii na pizze , bo wszyscy byli głodni.
Ch- Laura pójdziesz ze mną porozmawiać w cztery oczy. I uśmniechną się.
L-Tak , ale po co ?
Ch-Bo muszę ci coś powiedzieć.
L-Dobra. :)
Poszliśmy na ławkę przy fontannie. On zaczął tak  
Ch-Chciałem ci to powiedzieć dawno ale nie miałem odwagi.Laura będziesz moją dziewczyną.I zarumienił się.
L-Niech pomyśle. Tak!!!. Krzyknęłam. 
Christopher lekko musną moje usta a ja miałam mocno czerwone usta i zastał mu ślad. Weszliśmy do pizzerii i każdy zaczął się śmiać z Christophera , bo miał ślad od mojej szminki. Powiedzieliśmy im że jesteśmy parą. Tony zrobił się smutny. 
L- Tony chodź porozmawiać na bok.
T-Dobra.
Poszliśmy na bok i się zapytałam
L-Czemu jesteś smutny ?
T- No bo mi się podobasz a chodzisz z Christopherem a to jest mój brat oczywiście jako przyjaciel.
L- No ale jestem z Christopherem i nie mogę być z tobą. A tak wogule to on mi się podoba.
T-  No dobra. I uśmiechną się.
L- Nie będziesz już smutny.
T-nie
Wróciliśmy do stolika. Usiadłam się obok Christophera. A Tony obok Natalki i Jacka. Skończyliśmy pizze i wracaliśmy do domu.Odprowadziliśmy już wszystkich. Tylko ja i Christopher zostaliśmy. Więc poszliśmy do mnie. Zapytałam się go co chce porobić.
Ch- Obejrzymy film.
L- Ok. i go pocałowałam.
Wybraliśmy horror.Strasznie się bałam wiec chowałam i wtulałam się w Christophera. Zasnęłam na Jego kolanach.Rano Obudziłam się i zobaczyłam kartkę....           

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz